Tłumaczenia, http://fromtotlumaczenia.pl/ , tłumaczenia przemysł spożywczy

Tłumaczenia i ich fałszywi przyjaciele

Tłumaczenia mogą być prawdziwą pułapką. Czy angielskie sympathy, to sympatia? A włoskie colazione znaczy: kolacja? False friends, czyli fałszywi przyjaciele są zmorą każdego tłumacza, nauczyciela i osoby uczącej się obcego języka. Błędy w tłumaczeniu pojawiają się w książkach, filmach i serialach.

False friends to słowa, które w różnych językach brzmią lub są pisane podobnie, jednak mają różne znaczenie. Tym językowym pułapkom ulegają nie tylko początkujący tłumacze, ale również ci z dużym stażem pracy i doświadczeniem. Szczególnie powinniśmy uważać na te słowa, które na pierwszy rzut oka są identyczne. Ich pisownia jest taka sama, ale znaczenie jest zupełnie inne.

Tłumaczenia z języka angielskiego

Idąc do angielskiej apteki, farmaceuta nie zapyta nas o receipt. Dlaczego? Dlatego, że w aptece potrzebna nam prescription, czyli recepta, a nie paragon. Ucząc się języka angielskiego warto zwrócić uwagę na tautonimy – chociażby po to, żeby nie wyrażać dziewczynie sympathy, a liking. Pamiętaj, że o ile taki fałszywy przyjaciel wyniknie w rozmowie z kolegą, to pół biedy. Gorzej, kiedy pojawi się w CV, tuż pod biegłymi kwalifikacjami językowymi, kiedy staramy się o pracę w biurze tłumaczeń.

Tłumaczenia ustne

Istnieją pary słów które, czytane, brzmią zupełnie tak samo, jednak zapisujemy je inaczej. Dla przykładu boredboard. Dlatego, jeżeli mamy problemy z językiem mówionym, należy zwrócić szczególną uwagę na sens słowa. Inaczej powiemy nie „idę pojeździć na desce”, a „idę pojeździć na nudzie”. Brzmi dziwnie. Tłumaczenia ze słuchu są ciężkie z tego właśnie względu: należy wsłuchać się w sens słów, aby nie popełnić ciężkiego błędu językowego. Zwłaszcza, jeżeli prowadzimy tłumaczenia specjalistyczne, bądź tłumaczenia przemysłowe. Najlepiej najpierw zapisać tekst w oryginalnym języku – dopiero później przełożyć na inny. Tłumaczenia ustne okażą się wtedy łatwiejsze.

Skąd biorą się błędne tłumaczenia?

Ucząc się języka nie przykładamy wielkiej wagi do nauki słówek, co później odbija się na znajomości języka obcego. Znając samą gramatykę, mamy za sobą połowę sukcesu. Przez lenistwo umysłowe tłumaczymy słowa według znanych nam szablonów i popełniamy błąd. Najczęściej bierze się to z tego, że dane wyrazy są obcego pochodzenia (np. z łaciny bądź greki) i błędnie zakładamy, że w innych językach jest podobnie. Pół biedy, jeżeli akurat trafimy na język, w którym takie błędne translacje nic nie znaczą.