Tłumaczenia przysięgłe dookoła świata

Tłumaczenia przysięgłe w Europie

W Niemczech tłumacze przysięgli wyznaczani są przez sądy krajów związkowych, dla każdego z Landów procedura wygląda inaczej, jednak przeważnie kandydat musi zdać egzamin. W Norwegii aby móc realizować tłumaczenia przysięgłe należy zdać dosyć trudny egzamin, po czym rząd norweski upoważnia kandydata do wykonywania tłumaczeń. We Włoszech zarówno sądy, jak i konsulaty mają prawo do wyznaczenia „oficjalnych tłumaczy”, którzy zdali egzamin lub w inny sposób udokumentowali znajomość języka (przeważnie jest to dyplom ukończenia studiów). W Wielkiej Brytanii nie istnieje instytucja tłumacza przysięgłego na takich zasadach jak np. w Polsce. Jeśli tłumaczenie musi zostać uwierzytelnione, dokonuje tego tłumacz będący członkiem ITI (Institute of Translation & Interpreting), jeśli wymagany jest wyższy poziom uwierzytelnienia, dokument kierowany jest do notariusza. Można również zdać egzamin w Chartered Institute of Linguistics. W Szwecji tłumaczenia przysięgłe wykonywane są przez tłumaczy autoryzowanych przez agencję rządową, którzy zdali test sprawdzający ich umiejętności językowe. Tytuł tłumacza przysięgłego jest w Szwecji chroniony, a tłumaczenia przysięgłe przez nich wykonane zachowują pełną moc prawną i uważane są za wiążące.

 

Tłumaczenia przysięgłe na świecie

W Stanach Zjednoczonych nie istnieje żadna oficjalna forma uwierzytelnienia tłumaczenia. Można jednak zostać certyfikowanym tłumaczem ATA (American Translation Association) lub Global Translation Institute. Tłumacze powszechnie świadczą usługi dla szpitali, sądów, policji, ale nie są wpisani na żadną oficjalną listę. W Meksyku istnieją dwa poziomy uwierzytelnienia tłumaczy: lokalne i federalne, udzielane przez Sąd Najwyższy. W praktyce tłumacz z jednego regionu może pracować dla klienta z innego, o ile ten ostatni wyrazi na to zgodę. W RPA również istnieje instytucja tłumacza przysięgłego, który w każdym przypadku musi tłumaczyć z oryginału, który ma w swoim posiadaniu.

o autorze

Karolina Kaszuba


Artykuł pochodzi z serwisu:
Albercik.pl – darmowe artykuły do przedruku na strony www

Strona przeliczeniowa tłumaczenia

Aby zrozumieć czym jest strona przeliczeniowa tłumaczenia należy najpierw wiedzieć czym są „znaki ze spacjami„. Jednym sformułowanie to może wydawać się banalne, inni natomiast nie mają pojęcia jak rozumieć ten zlepek słów. Są to po prostu znaki, inaczej mówiąc przyciski lub klawisze klawiatury komputera użyte w procesie tłumaczenia. Słowo „ze spacjami” po prostu przypomina, że spacja jest również klawiszem klawiatury. Dla przykładu zdanie „Strona tłumaczenia przysięgłego to 1125 znaków ze spacjami!!!” ma 54 znaków bez spacji oraz 61 znaków ze spacjami.

Jeśli powyższe sformułowanie jest zrozumiałe, dalsza teoria stron rozliczeniowych jest banalna. W zależności od tego, czy chcemy tylko przetłumaczyć dokument, czy uwierzytelnić go okrągłą pieczęcią, którą posiadają jedynie tłumacze przysięgli, strona tłumaczenia będzie posiadała inną ilość znaków.

W przypadku tłumaczenia przysięgłego strona przeliczeniowa to 1125 znaków ze spacjami. Liczba ta jest stałą jednostką rozliczeniową tłumaczenia przysięgłego niezależnie od tego czy przekład wykonujebiuro tłumaczeń czy też zlecamy usługę bezpośrednio tłumaczowi przysięgłemu. Dzieje się tak, ponieważ liczba 1125 została narzucona przez ministerstwo sprawiedliwości w ustawie o wynagrodzeniu za czynności tłumacza przysięgłego.

Jeśli interesuje nas przekład zwykły, a do takich przekładów należą tłumaczenia stron internetowych, korespondencji handlowych, prac magisterskich lub też inne dokumenty, których nie musimy przedstawiać organizacjom państwowym, wtedy stroną przeliczeniową może być dowolna ilość znaków. Najczęściej stosowaną liczbą przez biura tłumaczeń jest 1800 znaków ze spacjami. Zdarzają się też biura, które stosują rozliczenie co 1600 lub 1500 znaków. Łatwo domyślić się, że w przypadku tego rodzaju tłumaczeń panuje pełna dowolność, ponieważ tłumaczenia zwykłe, czyli nieprzysięgłe nie są regulowane żadną ustawą.

Niezależnie od tego, czy wykonujemy tłumaczenia zwykłe czy przysięgłe przed oddaniem dokumentu do biura tłumaczeń najlepiej poprosić o jego wcześniejszą wycenę, by nie rozczarować się przy odbiorze tłumaczenia.

 

o autorze

Pracownik biura tłumaczeń MIW


Artykuł pochodzi z serwisu:
Albercik.pl – darmowe artykuły do przedruku na strony www

O specyfice tłumaczenia sądowego słów kilka

W 2010 roku wśród Sądów Rejonowych i Okręgowych w Polsce przeprowadzono ankietę, w której poproszono o wskazanie języków tłumaczenia sądowego dla których powołano tłumaczy przysięgłych. Po przeanalizowaniu wszystkich ankiet okazało się, że we wszystkich prowadzonych postępowaniach odnotowano aż 34 języki (oba rodzaje sądów wymieniły 23 wspólne języki), które musiały być tłumaczone podczas posiedzeń sądowych.

Wśród języków tłumaczenia sądowego znalazły się najpopularniejsze języki – niemiecki, angielski, francuski, włoski i rosyjski, a także migowy i ukraiński. Oprócz tego sądy podawały m.in. rumuński, czeski, litewski. Ciekawie rozkłada się to geograficznie, np. tłumacze języka litewskiego najczęściej powoływani są na Suwalszczyźnie (w 2010 r. 1/3 wszystkich tłumaczy litewskiego skoncentrowana była właśnie na podlasiu).

Podczas tłumaczenia sądowego tłumacz pracuje w szczególnym stresie – od tego, jak wykona swoją pracę, może zależeć wyrok. Dlatego musi być szybki i dokładny – nie pozwalać sobie na zbyt daleko idące interpretacje, a także uważać na wszelkiego rodzaju małe słówka, które dodane lub ominięte, mogą wypaczyć sens wypowiedzi. Wystarczy prześledzić doniesienia z rozprawy Oscara Pistoriusa i pozostawiające wiele do życzenia pod względem jakości tłumaczenia ustne z afrikaans na angielski. Tłumaczka m.in. opuszczała część słów, przeinaczała i wypaczała treść tłumaczonych zdań, aż w końcu została wyłączona za nienależyte wykonywanie swoich obowiązków.

Tłumacz sądowy musi również być dyskretny i nie omawiać z nikim szczegółów sprawy, w której bierze udział, jeżeli jest to sprawa o charakterze poufnym.

Często można też spotkać się z opinią, iż podczas wykonywania tłumaczenia, tłumacz sądowy powinien również wyjaśniać różnice kulturowe. Kilka lat temu w USA przeprowadzano badanie wśród sędziów i prokuratorów, zadając im pytanie czy tłumacz sądowy powinien również być tłumaczem kultury. Zdecydowana większość sędziów była przeciw, również prokuratorzy nie odpowiedzieli twierdząco na pytanie zadanie w ankiecie, chociaż ok. 40% nie potrafiła jednoznacznie się określić. 

o autorze

Karolina Kaszuba


Artykuł pochodzi z serwisu:
Albercik.pl – darmowe artykuły do przedruku na strony www

Tłumaczenia przysięgłe – o czym należy pamiętać?

Po pierwsze, musimy być świadomi tego, że tłumacz ma prawo zaznaczyć w tłumaczeniu, że wykonywał tłumaczenie przysięgłe ze skanu lub kopii, jeśli nie okażemy mu przy odbiorze oryginału dokumentu. Tłumacz nie ma również prawa ingerować w treść dokumentu

Skanując dokumenty zwróćmy również uwagę, czy czytelne są wszelkie pieczęcie i stemple widniejące na dokumencie – jeśli wersja elektroniczna jest słabo czytelna, warto wykonać dodatkowy skan lub zdjęcie samej pieczęci – ułatwi to tłumaczowi pracę i nie będzie musiał oznaczać tekstu jako nieczytelnego w przypadku, gdyby nie mógł odczytać treści na dokumencie.

Jeśli dokumenty są wielostronne, ale treść widnieje wyłącznie na pierwszej stronie, np. blankietu, dyplomu itp. – wysyłając dokumenty, by otrzymać ich tłumaczenia przysięgłe, przeskanujmy i tak obie strony, jeśli widnieją na nich pieczęci lub stemple – tłumacz musi o nich wzmiankować.

Jeśli na dyplomie lub innym dokumencie widnieje pieczęć sucha, która nie będzie widoczna na skanie – koniecznie powiadommy o tym tłumacza. Podobnie jak o niewidocznych na skanach naklejkach z hologramami, znakach wodnych itp.

Pamiętajmy również, żeby skanować dokumenty zawsze w kolorze. Jeśli wykonujemy zdjęcia dokumentów – pamiętajmy, by były wyraźne i wysokiej jakości. Lepiej zrobić dwa zdjęcia, które pozwolą tłumaczowi bez problemu odczytać treść dokumentu i wykonać zamówione przez nas tłumaczenia przysięgłe.

Jeśli tłumaczymy dokumenty z języków, które używają innego alfabetu – np. ukraińskiego, białoruskiego czy rosyjskiego – dobrze jest dostarczyć również skan paszportu – wtedy tłumaczenia przysięgłe będą zawierać adnotację odnośnie transliteracji naszych danych.

Gotowe tłumaczenia będą zawierać adnotacje odnośnie wszelkich skreśleń, poprawek i dopisków na dokumencie, podpisów, pieczęci itp. Koniec każdego akapitu oznaczony będzie znakiem „-/-„, a miejsce podpisu – „/-/”. Nasze tłumaczenia otrzymają również unikalny numer w repertorium tłumacza. Takie tłumaczenia będziemy mogli złożyć w rozmaitych instytucjach i urzędach, ponieważ zachowuje ono moc prawną oryginalnego dokumentu.

o autorze

Karolina Kaszuba, biuro tłumaczeń Avista z Krakowa


Artykuł pochodzi z serwisu:
Albercik.pl – darmowe artykuły do przedruku na strony www

Tłumaczenia przyszłości

Tłumaczenia maszynowe?

Każdy internauta przynajmniej raz zaglądnął i skorzystał z tłumaczenia maszynowego oferowanego przez najpopularniejszą na świecie wyszukiwarkę. Czy to po to, żeby faktycznie coś przetłumaczyć, czy po to, żeby zobaczyć jak Krzysztof Krawczyk staje się Beyonce (już nie, ale to były czasy). Każdy, kto próbował przetłumaczyć w taki sposób dłuższe zdania, być może miał szansę przekonać się, że jeszcze dużo wody upłynie w rzece, zanim takiemu tłumaczeniu będzie można zaufać w ciemno. Wieloznaczność czy szyk zdania, idiomy w dalszym ciągu są dla tłumaczenia maszynowego bytem nieuchwytnym i niemal nieprzetłumaczalnym. Jednak niektórzy albo o tym nie wiedzą, albo w sobie tylko wiadomy sposób ignorują tę wiedzę i bez mrugnięcia okiem tłumaczą całe zdania, akapity, strony za pomocą internetowego translatora. Pół biedy, gdyby robili to wyłącznie na potrzeby własne, niestety zdarza się, że te głupoty publikują. Do legendy wśród moich znajomych przeszła historyjka opowiedziana przez jednego z wykładowców praktyki tłumaczenia, który w ramach pracy zaliczeniowej otrzymał tekst przetłumaczony właśnie w translatorze online.

Prawdopodobnie na tym „przejechali” się zarządzający tłumaczeniem strony tzw. Obamacare na hiszpański. Zarzucono im posłużenie się tłumaczeniem zautomatyzowanym na podstawie np. błędnego szyku zdań i niespójności terminologicznej. Tłumaczenie stron internetowych na początku może przerażać ilością pracy, ale można skorzystać z doświadczeń innych.

Francuska wersja Facebooka powstała w mniej niż dwa tygodnie, a tłumaczenia dokonali… użytkownicy. Tzw. crowdsourcing, czyli w tym przypadku zlecenie tłumaczenia grupie ludzi, idealnie nadaje się do tłumaczenia właśnie takich zleceń. Najlepiej oczywiście na początek zlecić wstępne opracowanie materiału jednemu tłumaczowi, który stworzy glosariusz najczęściej występujących terminów, co umożliwi zachowanie jednolitego słownictwa.

Na razie nic więc nie wskazuje na to, że przyszłość tłumaczenia leży w przekładzie maszynowym. Eksperci twierdzą, iż rynek w swoim obecnym kształcie dąży do instytucji tłumacza-specjalisty, tzw. digital native, osoby swobodnie poruszającej się w cyberprzestrzeni i w świecie nowoczesnych technologii, która posiada wiedzę specjalistyczną z danego zakresu i będzie w stanie np. samodzielnie zaimplementować tekst na tłumaczonej stronie. 

o autorze

Karolina Kaszuba


Artykuł pochodzi z serwisu:
Albercik.pl – darmowe artykuły do przedruku na strony www

Tłumaczenia ustne i ich rodzaje

To z kolei sprawia, że nigdy nie zniknie instytucja tłumacza, co więcej sytuacji, w których trzeba będzie zrealizować tłumaczenia ustne, będzie coraz więcej. Czy to śluby (tłumaczenia w sytuacjach urzędowych będą obecne zawsze), chrzty, czy konferencje i sympozja, wszędzie tam tłumaczenia ustne są niezbędne. Zasadniczo wyróżniamy ich dwa rodzaje: symultaniczne i konsekutywne. Te pierwsze odbywają się z wykorzystaniem technologii pomocniczych – kabin i zestawów nadawczo-odbiorczych. Tłumacz siedzi w kabinie, w słuchawkach słyszy komunikat źródłowy i niemal natychmiast, z opóźnieniem rzędu kilku sekund, podaje gotowe tłumaczenie do mikrofonu i tym samym uszu zebranych. Audytorium może liczyć od kilku do nawet kilkudziesięciu tysięcy słuchaczy (ostatnią tak pokaźną okazją, w której wykorzystano tłumaczenia ustne było Top Gear Live i tłumaczenie konsekutywne odbierane za pomocą fal radiowych). Ten rodzaj tłumaczenia wykorzystywany jest głównie podczas konferencji, sympozjów, ale też podczas transmisji na żywo np. podczas Eurowizji.

Tłumaczenie konsekutywne nie wymaga użycia zaawansowanej technologii, tłumacz przekłada komunikat po jego wygłoszeniu przez prelengenta. Długość komunikatu może być różna i trwać nawet kilka minut. Podobne do konsekutywnego jest tłumaczenie liason, zasadniczą różnicą jest w jego przypadku długość komunikatu, który liczy sobie maksymalnie 3-4 zdania.

Tłumaczenia ustne wykorzystywane w przypadku gdy mała grupa ludzi nie włada językiem używanym przez większość mogą być również dokonywane metodą tzw. szeptania. Komunikat przekładany jest na bieżąco, szeptem.

Bardzo często do tłumaczeń ustnych zaliczane są również tłumaczenia audiowizualne. Użycie lektora jest najpopularniejsze w krajach byłego ZSRR, w tym Polsce, w innych krajach w prawie ogóle nie występuje, ustępując miejsca dubbingowi lub napisom. Często spotykaną formą tłumaczenia voice-over w innych krajach jest czytanie dialogu przez dwójkę lektorów – kobietę i mężycznę. W Niemczech lektorzy czytają listy dialogowe programów popularno naukowych i rozrywkowych, np. Top Gear czy Pogromców Mitów. Rzadko, o ile w ogóle, usłyszymy lektora w kinie, gdzie używa się raczej tłumaczenia z napisami lub dubbingiem (w wersjach dla dzieci).

Tłumacze realizują tłumaczenia ustne również w urzędach, szpitalach, instytucjach i innych miejscach. Gdy tłumacz otrzymuje tekst w formie drukowanej i musi go natychmiast przetłumaczyć ustnie, dokonuje tłumaczenia avista.

o autorze

Karolina Kaszuba


Artykuł pochodzi z serwisu:
Albercik.pl – darmowe artykuły do przedruku na strony www

Czy tłumaczenia wpływają na język?

Tłumacz często traktowany jest po macoszemu. Zwłaszcza ten, który tłumaczy literaturę i swoją pracę wykona dobrze, a czytelnik znający język oryginału nie odnajdzie w tekście kalek i zgrzytów. Tłumaczenia staną się przedmiotem dyskusji dopiero wtedy, gdy będą wybitne (i zostanie to zauważone przez specjalistów) lub… wybitnie złe.

Ale jak nikt inny to właśnie one mają spory wpływ na ewolucję języka i jak przysłowiowa kropla drążąca skałę, powoli zagnieżdżają się w języku. Np. we frazeologii, co doskonale widać na przykładzie tłumaczenia Kubusia Puchatka, autorstwa Ireny Tuwim. Każdy z nas ma czasami ochotę na małe co nieco, wiemy co tygrysy lubią najbardziej, ale nie zawsze mamy świadomość, że mówiąc o krewnych i znajomych Królika, również cytujemy Kubusia Puchatka. Oczywiście, nie tylko tłumaczenia książek wpływają na język, również, a może nawet i w większym stopniu, swój ślad zostawiają tłumaczenia filmów. ‘Niech moc będzie z tobą’ (Gwiezdne wojny), ‘cóż, nikt nie jest doskonały’ (Pół żartem, pół serio), ‘to może być początek pięknej przyjaźni’ (Casablanca) czy ‘propozycja nie do odrzucenia’ (Ojciec chrzestny) już dawno wyswobodziły się z kontekstu filmowego i nikogo nie zdziwią w codziennej konwersacji.

Tłumaczenia oddziałują na język nie tylko poprzez sam akt przekładu, ale czasami również wprowadzając do niego zapożyczenia. Proces ten zawsze ma swój początek wśród tych użytkowników języka, którzy rozumieją jego kontekst pierwotny (w języku źródłowym) – aby poprawnie nim operować, muszą być w stanie dokonać szybkiego tłumaczenia i szybko zrozumieć kontekst. Jeśli się to nie uda, słowo zostanie niezrozumiane i jako takie zostanie odrzucone. Takie słowa mogą zostać przyswojone w formie niezmienionej (np. baseball w polskim), lub adaptowanej na potrzeby języka docelowego (np. dollar pochodzi z czeskiego tolar, a kindergarten – przedszkole – z niemieckiego). Im popularniejsze stanie się słowo, tym szybciej i łatwiej zostanie adaptowane do języka.

o autorze

Karolina Kaszuba


Artykuł pochodzi z serwisu:
Albercik.pl – darmowe artykuły do przedruku na strony www