Nagradzanie tłumaczenia – IFPP

Jedną z takich nagród, honorujących najlepsze tłumaczenia, jest Independent Foreign Fiction Prize. Od 1990 roku przyznawana jest książce beletrystycznej (napisanej przez żyjącego autora), która została przetłumaczona na angielski z dowolnego języka i wydana w Zjednoczonym Królestwie. Nagrodę, w wysokości 5000 funtów otrzymuje zarówno autor, jak i tłumacz.

Pierwszą uhonorowana książką był Biały zamek Orhana Pamuka (autorką tłumaczenia z języka tureckiego jest Victoria Holbrook). Później nagrodzono m.in. Nieśmiertelność Milana Kundery (1991, autor tłumaczenia z czeskiego: Peter Kussi) czy Śmierć Napoleona Simona Leysa (The Death of Napoleon, autorka tłumaczenia z francuskiego: Patricia Clancy).

W latach 1996-2001 nagroda nie była przyznawana, udało się ją wznowić dopiero od 2002 roku, kiedy zaczęła ją fundować Arts Council England, finansująca również m.in. British Centre for Literary Translation (Brytyjskie Centrum Tłumaczenia Literackiego).

W pierwszym roku po wznowieniu nagrody uhonorowano Austerlitz W.G. Sebalda (autorka tłumaczenia z niemieckiego: Anthea Bell, chociaż Sebald, mieszkający w Wielkiej Brytanii od 1970 roku, współpracował ze swoimi tłumaczami; był to jedyny raz, gdy nagrodę otrzymał nieżyjący pisarz – Sebald zginął w wypadku samochodowym pod koniec 2001 roku). Austerlitz, książka opowiada o losach dziecka przywiezionego do Walii w transporcie z Czech w lecie 1939 roku, które zostało adoptowane, a po latach odkrywa swoją przeszłość. Pod względem formalnym Austerlitz jest wyjątkową książką – tekst nie jest podzielony na paragrafy, a do tego obfituje w dygresje i połączenia fikcji i faktów, a do tego składa się z długich i skomplikowanych zdań – jedno zdanie ma 7,5 strony!

Nagrody IFPP nigdy nie zdobyła książka napisana przez polskiego autora. Ale, w 2013 roku w szerokim finale znalazł się Paweł Huelle i jego Opowieści chłodnego morza (autorka tłumaczenia: Antonia Lloyd-Jones), w 2011 roku również w szerokim finale znalazł się Michał Witkowski ze swoim Lubiewem (tłum. William Martin), w 2008 roku w wąskim finale znalazł się Castorp Pawła Huelle (znów w tłumaczeniu Antonii Lloyd-Jones), a w 2006, również w wąskim finale – Mercedes-Benz, również Huelle w tłumaczeniu Lloyd-Jones. 

o autorze

Karolina Kaszuba


Artykuł pochodzi z serwisu:
Albercik.pl – darmowe artykuły do przedruku na strony www

Czy tłumaczenia wpływają na język?

Tłumacz często traktowany jest po macoszemu. Zwłaszcza ten, który tłumaczy literaturę i swoją pracę wykona dobrze, a czytelnik znający język oryginału nie odnajdzie w tekście kalek i zgrzytów. Tłumaczenia staną się przedmiotem dyskusji dopiero wtedy, gdy będą wybitne (i zostanie to zauważone przez specjalistów) lub… wybitnie złe.

Ale jak nikt inny to właśnie one mają spory wpływ na ewolucję języka i jak przysłowiowa kropla drążąca skałę, powoli zagnieżdżają się w języku. Np. we frazeologii, co doskonale widać na przykładzie tłumaczenia Kubusia Puchatka, autorstwa Ireny Tuwim. Każdy z nas ma czasami ochotę na małe co nieco, wiemy co tygrysy lubią najbardziej, ale nie zawsze mamy świadomość, że mówiąc o krewnych i znajomych Królika, również cytujemy Kubusia Puchatka. Oczywiście, nie tylko tłumaczenia książek wpływają na język, również, a może nawet i w większym stopniu, swój ślad zostawiają tłumaczenia filmów. ‘Niech moc będzie z tobą’ (Gwiezdne wojny), ‘cóż, nikt nie jest doskonały’ (Pół żartem, pół serio), ‘to może być początek pięknej przyjaźni’ (Casablanca) czy ‘propozycja nie do odrzucenia’ (Ojciec chrzestny) już dawno wyswobodziły się z kontekstu filmowego i nikogo nie zdziwią w codziennej konwersacji.

Tłumaczenia oddziałują na język nie tylko poprzez sam akt przekładu, ale czasami również wprowadzając do niego zapożyczenia. Proces ten zawsze ma swój początek wśród tych użytkowników języka, którzy rozumieją jego kontekst pierwotny (w języku źródłowym) – aby poprawnie nim operować, muszą być w stanie dokonać szybkiego tłumaczenia i szybko zrozumieć kontekst. Jeśli się to nie uda, słowo zostanie niezrozumiane i jako takie zostanie odrzucone. Takie słowa mogą zostać przyswojone w formie niezmienionej (np. baseball w polskim), lub adaptowanej na potrzeby języka docelowego (np. dollar pochodzi z czeskiego tolar, a kindergarten – przedszkole – z niemieckiego). Im popularniejsze stanie się słowo, tym szybciej i łatwiej zostanie adaptowane do języka.

o autorze

Karolina Kaszuba


Artykuł pochodzi z serwisu:
Albercik.pl – darmowe artykuły do przedruku na strony www