Co to są tłumaczenia specjalistyczne i czym się różnią od zwykłych?

Tłumaczenia specjalistyczne, zwykłe a może przysięgłe? Każda dziedzina posiada jeszcze więcej gałęzi. Mamy tendencje do upraszczania swoich osądów. Jesteśmy skąpcami poznawczymi, a oznacza to tyle, że oszczędzamy swoją energię poznawczą. Dlatego często jeśli ktoś nam mówi, że jest psychologiem – myślimy o specjalności klinicznej, kozetce i wnikliwych pytaniach, mimo tego, że nauka ta ma ponad 50 różnych gałęzi. Podobnie jest z tłumaczeniami. Słyszymy tłumacz – myślimy: Przysięgły? Jeśli chcecie się dowiedzieć o co chodzi w tłumaczeniach i jaka jest różnica pomiędzy tłumaczem specjalistycznym, zwykłym i przysięgłym to serdecznie zapraszam do lektury.

Tłumaczenia specjalistyczne i zwykłe

Kiedy chcemy coś przetłumaczyć warto wiedzieć z usług którego tłumacza należy skorzystać. Prywatna korespondencja, wpisy na swoim blogu czy korespondencja biznesowa bez specjalistycznego słownictwa to sprawy z którymi należy się zwrócić do tłumacza zwykłego. Inaczej jest z tłumaczeniami specjalistycznymi – są to takie teksty, które dotyczą konkretnych dziedzin i zawierają specjalistyczne słownictwo. mogą to być tłumaczenia medyczne, specjalistyczne, telekomunikacyjne, produkcja żywności, przemysł spożywczy, etykiety produktów, tłumaczenia instrukcje obsługi sprzętu, sprzęt medyczny, badania kliniczne, dokumentacja medyczna czy tłumaczenia dla branży motoryzacyjnej lub komunikacyjnej.

Na co zwracać uwagę przy wyborze?

W zależności od tego co chcemy przetłumaczyć, musimy zastanowić się z usług którego biura tłumaczeń skorzystać. Jeśli chcemy przetłumaczyć zwykły tekst to raczej nie będzie problemu, natomiast tłumaczenia specjalistyczne to bardzo szerokie pole manewru. Warto skorzystać z biura, które ma już doświadczenie w branży, posiada wysoko wykwalifikowaną kadrę osób, które mają szerokie horyzonty i znają potrafią odnieść się do cech kulturowych, i obyczajów panujących w danym kraju.

Najlepiej znaleźć biuro tłumaczeń (Zapraszamy do skorzystania usług http://fromtotlumaczenia.pl/), które oferuje nam tłumaczenia specjalistyczne z wielu dziedzin, ponieważ zawsze tłumacze wewnątrz firmy mogą skonsultować się między sobą jeśli jeden tekst dotyczy np. dwóch dziedzin. Może zdążyć się również tak, że nasz specjalista odmówi podjęcia się tłumaczenia specjalistycznego ze względu na brak wystarczającej wiedzy, ale na pewno poleci kolegę, który zdecydowanie lepiej zna się na sprawie i takie zachowanie świadczy jedynie o profesjonalizmie pracownika.

Tłumacz specjalistyczny może się zająć przekładem tych samych tekstów, którymi normalnie zajmuje się tłumacz przysięgły, Różnica jest taka, że tłumacz specjalistyczny nie ma możliwości poświadczenia dokumentu. Dlatego dobrze jest skorzystać z biura tłumaczeń, które oferuję możliwość współpracy zarówno z ze specjalistami z danych dziedzin jak i z tłumaczami przysięgłymi. Dzięki takiej połączonej usłudze zaoszczędzimy czas i pieniądze. Zawsze warto się zastanowić, które rozwiązanie będzie najlepsze w danym przypadku, ponieważ, jak widzimy, opcji jest bardzo wiele.

Jeśli nie jesteśmy w stanie samodzielnie ocenić tego, któremu specjaliście zlecić dany tekst, warto skorzystać z pomocy biura tłumaczeń, gdzie specjaliści po prostu nam doradzą i polecą nam odpowiednią osobę. Sprawa niekoniecznie musi być taka prosta jak mogłoby się wydawać, dlatego zawsze polecam kontakt ze specjalistami, którzy wykazują ogromną wiedzę w konkretnych dziedzinach a ponadto znają cechy kulturowe i obyczaje panujące nie tylko w różnych krajach, ale także w różnych regionach danych krajów, co jest szczególnie ważne przy tłumaczeniach specjalistycznych.

Tłumacz przysięgły a deregulacja zawodów

Jest to ostatnia, i zarazem największa część tego procesu (pierwsza transza dotyczyła 51 zawodów i czeka już na podpis prezydenta, druga – dotycząca 91 zawodów, trafia właśnie pod obrady parlamentu), dotyczy zawodów podlegających aż ośmiu ministrom. Jednym z zawodów, które mają podlegać deregulacji, jest tłumacz przysięgły.

Aktualnie zawód ten regulowany jest przez ustawę z 2005 roku, która zakłada, że kandydat, który chce uzyskać prawo do wykonywania zawodu, musi posiadać: wyższe wykształcenie; obywatelstwo Polskie, innego kraju UE lub strony umowy o Europejskim Obszarze Gospodarczym, Konfederacji Szwajcarskiej lub, na zasadach wzajemności, innego państwa; nie może być karany za przestępstwo umyślne, skarbowe lub nieumyślne przestępstwo przeciwko bezpieczeństwu obrotu gospodarczego; musi też, oczywiście, znać język polski i zdać tzw. egzamin na tłumacza przysięgłego.

Projekt deregulacji zakłada ułatwienie dostępu do zawodów poprzez zniesienie lub zmianę warunków umożliwiające uzyskanie licencji lub prawa do jego wykonywania. Zgodnie z projektem, tłumacz przysięgły nie musi już mieć ukończonych wyższych i wykształcenia wyższego, a wystarczy mu jedynie wykształcenie średnie. Zdaniem autorów projektu: „tłumacz przysięgły, wykonując swoje czynności, nie musi dokonywać naukowych analiz, stąd wystarczające jest wykształcenie średnie, jako umożliwiające do przystąpienia do egzaminu”. Wśród innych proponowanych zmian znalazła się m.in. możliwość zawieszenia wykonywania zawodu, rezygnacja z wydawania pisemnego spisu tłumaczy oraz pociągnięcie do odpowiedzialności zawodowej za niezaktualizowanie wpisów w rejestrze Ministerstwa Sprawiedliwości.

Zmiana dotycząca wykształcenia wywołała burzę w środowisku tłumaczy i kandydatów na tłumaczy. Już teraz egzamin, który musi zdać z wynikiem pozytywnym każdy tłumacz przysięgły in spe, jest oblewany przez ok. 70% kandydatów, z których każdy ma wykształcenie wyższe. Wśród głosów sprzeciwu pojawiły się opinię, że tłumacz przysięgły, który w końcu jest zawodem zaufania publicznego, ma duży wpływ na wynik np. spraw sądowych i przesłuchań, gdy jest powoływany w roli biegłego i tłumaczy zeznania czy wyjaśnienia, i samo wykształcenie średnie nie wystarczy do prawidłowej oceny sytuacji i poradzenia sobie ze stresem, będącym naturalnym czynnikiem towarzyszącym tłumaczowi w takiej sytuacji.

o autorze

Karolina Kaszuba 


Artykuł pochodzi z serwisu:
Albercik.pl – darmowe artykuły do przedruku na strony www

Biuro tłumaczeń a zmiany na polskim rynku usług tłumaczeniowych

jednak wraz z rozwojem gospodarki, globalizacji i upodabniania się rynków usług, głównym podmiotem na rynku stało biuro tłumaczeń. Jest to przedsiębiorstwo oferujące pośrednictwo w przetłumaczeniu tekstu (lub w znalezienia tłumacza ustnego). Dzięki takim usługom nie musimy już szukać tłumacza konkretnego języka, zrobi to za nas biuro tłumaczeń, odbierając od nas tekst, dostarczając go i odbierając od wykonawcy, a następnie zwracając do klienta. Pozwala to na zaoszczędzenie czasu i pieniędzy wydanych na szukania i dojazd do potencjalnego tłumacza. A dzięki internetowi wszystko staje się jeszcze prostsze, wystarczy znaleźć sprawdzone biuro tłumaczeń i skontaktować się z nim np. telefoniczne, mailowo lub przyjść osobiście, jeśli nie potrzebujemy tłumaczenia przysięgłego, wszystko możemy załatwić nie opuszczając fotela w domu lub w biurze.

Korzystając z usług takich firm mamy pewność, że zostaniemy obsłużeni przez kompetentny zespół tłumaczy, redaktorów, korektorów i terminologów, którzy zadbają o wysoką jakość finalnego produktu, który dostarczy wybrane przez nas biuro tłumaczeń. Jego pracownicy doradzą nam też , czy potrzebujemy tłumaczenia przysięgłego, czy wystarczy nam zwykłe, umówią nas również na tłumaczenie ustne.

Biuro tłumaczeń zajmie się również redakcją naszego tekstu, zadba o zachowanie identycznej formy graficznej, procesem DTP czy lokalizacji naszego dokumentu, wszystko zgodnie z naszym życzeniem. Dzięki zaawansowanym technologiom komputerowym biuro tłumaczeń jest w stanie w 100% odtworzyć układ graficzny tekstu i wkomponować w niego nową wersję językową. Biura oferują również tłumaczenia stron internetowych.

Biuro tłumaczeń jest niezbędnym elementem zlecenia tłumaczenia społecznościowego lub crowdsourcingu. Te dwa rodzaje przekładu, mimo, że zasadniczo różne, łączy duża ilość tłumaczy zaangażowanych w projekt. Co więcej, są to tłumacze-ochotnicy, często pracujący za darmo lub niewielkie stawki. Takie tłumaczenie pozwala nie tylko na otrzymanie tłumaczenia z terminologią faktycznie używaną przez użytkowników, ale również zaangażowanie ich w działalność marki, co procentuje w dłuższej perspektywie.

o autorze

Karolina Kaszuba


Artykuł pochodzi z serwisu:
Albercik.pl – darmowe artykuły do przedruku na strony www

Czy można nauczyć się tłumaczenia?

W końcu nawet autorzy projektu deregulacji zawodu tłumacza przysięgłego wydają się podzielać ten pogląd, proponując zniesienie obowiązku posiadania przez kandydata na TP wykształcenia wyższego. Ich zdaniem proces tłumaczenia nie wymaga wiedzy naukowej, więc i wykształcenie wyższe tu do niczego.

Mało kto bierze pod uwagę pracę umysłową poświęcaną przekładowi. A przecież w przypadku tłumaczenia tekstu specjalistycznego należy ciągle zwracać uwagę na terminologię, jej spójność i adekwatność, w przypadku tłumaczenia przysięgłego trzeba zachować szczególne wyczulenie na numery, nazwiska, miejsca, w końcu przekład uwierzytelniony posiada moc prawną. A do tego dochodzą odręczne, często nie do końca czytelne adnotacje, niewyraźne pieczęcie, miasta i wsie, które trzeba odnaleźć na mapie. W przypadku tłumaczenia medycznego należy jeszcze czujniej traktować wszelkie choroby i leki, nawet w przypadku tłumaczenia zwykłego trzeba mieć się na baczności, mimo że nie będzie ono miało mocy prawnej, nie znaczy to, że nic od niego nie będzie zależeć.

Tłumacz musi również mieć przynajmniej ogólne pojęcie o tym, co tłumaczy. Czy chodzi o tekst techniczny, medyczny, prawny czy naukowy, bez znajomości terminologii się nie obejdzie.

Jednak terminologia czy umiejętność skupienia i zwracania uwagi na detale zdecydowanie jest do wyuczenia, ale czy to wystarczy?

Na pewno nie, jeśli idzie o tłumaczenia literackie, publicystyczne i poetyckie. Bez języka tu oczywiście ani rusz, pewnego rodzaju drobiazgowość również, ale niezbędna jest jeszcze świadomość słowa, wyczulenie na wieloznaczność, ironię… Tak jak ktoś, kto nigdy nie przeczytał dobrego wiersza, nigdy nie napisze dobrego wiersza, tak i można rozciągnąć to stwierdzenie i rzec, że kto nigdy nie napisał wiersza, nie zrobi dobrego tłumaczenia. Trzeba również umieć wyłapywać wszelkiego rodzaju aluzje kulturowe i literackie.

Czy tego wszystkiego można się nauczyć? Być może w jakimś stopniu tak, w końcu każda filologia prowadzi specjalizację, którą zajmują wyłącznie tłumaczenia. Uczy się na nich techniki, poświęca uwagę określonym problemom tłumaczeniowym, studenci poznają leksykę,  doskonalą warsztat, dokonują przekładów. Jednak nie każdy absolwent specjalizacji tłumaczeniowej będzie pracował w zawodzie, nie każdy nawet będzie chciał, bo ktoś, kto chociaż raz w życiu przetłumaczył fragment tekstu czy piosenkę, wie, że tłumaczenie to nie jest łatwy kawałek chleba. Satysfakcjonujący, owszem, ale łatwy – nie.

o autorze

Karolina Kaszuba 


Artykuł pochodzi z serwisu:
Albercik.pl – darmowe artykuły do przedruku na strony www

Tłumaczenia przysięgłe dookoła świata

Tłumaczenia przysięgłe w Europie

W Niemczech tłumacze przysięgli wyznaczani są przez sądy krajów związkowych, dla każdego z Landów procedura wygląda inaczej, jednak przeważnie kandydat musi zdać egzamin. W Norwegii aby móc realizować tłumaczenia przysięgłe należy zdać dosyć trudny egzamin, po czym rząd norweski upoważnia kandydata do wykonywania tłumaczeń. We Włoszech zarówno sądy, jak i konsulaty mają prawo do wyznaczenia „oficjalnych tłumaczy”, którzy zdali egzamin lub w inny sposób udokumentowali znajomość języka (przeważnie jest to dyplom ukończenia studiów). W Wielkiej Brytanii nie istnieje instytucja tłumacza przysięgłego na takich zasadach jak np. w Polsce. Jeśli tłumaczenie musi zostać uwierzytelnione, dokonuje tego tłumacz będący członkiem ITI (Institute of Translation & Interpreting), jeśli wymagany jest wyższy poziom uwierzytelnienia, dokument kierowany jest do notariusza. Można również zdać egzamin w Chartered Institute of Linguistics. W Szwecji tłumaczenia przysięgłe wykonywane są przez tłumaczy autoryzowanych przez agencję rządową, którzy zdali test sprawdzający ich umiejętności językowe. Tytuł tłumacza przysięgłego jest w Szwecji chroniony, a tłumaczenia przysięgłe przez nich wykonane zachowują pełną moc prawną i uważane są za wiążące.

 

Tłumaczenia przysięgłe na świecie

W Stanach Zjednoczonych nie istnieje żadna oficjalna forma uwierzytelnienia tłumaczenia. Można jednak zostać certyfikowanym tłumaczem ATA (American Translation Association) lub Global Translation Institute. Tłumacze powszechnie świadczą usługi dla szpitali, sądów, policji, ale nie są wpisani na żadną oficjalną listę. W Meksyku istnieją dwa poziomy uwierzytelnienia tłumaczy: lokalne i federalne, udzielane przez Sąd Najwyższy. W praktyce tłumacz z jednego regionu może pracować dla klienta z innego, o ile ten ostatni wyrazi na to zgodę. W RPA również istnieje instytucja tłumacza przysięgłego, który w każdym przypadku musi tłumaczyć z oryginału, który ma w swoim posiadaniu.

o autorze

Karolina Kaszuba


Artykuł pochodzi z serwisu:
Albercik.pl – darmowe artykuły do przedruku na strony www

Strona przeliczeniowa tłumaczenia

Aby zrozumieć czym jest strona przeliczeniowa tłumaczenia należy najpierw wiedzieć czym są „znaki ze spacjami„. Jednym sformułowanie to może wydawać się banalne, inni natomiast nie mają pojęcia jak rozumieć ten zlepek słów. Są to po prostu znaki, inaczej mówiąc przyciski lub klawisze klawiatury komputera użyte w procesie tłumaczenia. Słowo „ze spacjami” po prostu przypomina, że spacja jest również klawiszem klawiatury. Dla przykładu zdanie „Strona tłumaczenia przysięgłego to 1125 znaków ze spacjami!!!” ma 54 znaków bez spacji oraz 61 znaków ze spacjami.

Jeśli powyższe sformułowanie jest zrozumiałe, dalsza teoria stron rozliczeniowych jest banalna. W zależności od tego, czy chcemy tylko przetłumaczyć dokument, czy uwierzytelnić go okrągłą pieczęcią, którą posiadają jedynie tłumacze przysięgli, strona tłumaczenia będzie posiadała inną ilość znaków.

W przypadku tłumaczenia przysięgłego strona przeliczeniowa to 1125 znaków ze spacjami. Liczba ta jest stałą jednostką rozliczeniową tłumaczenia przysięgłego niezależnie od tego czy przekład wykonujebiuro tłumaczeń czy też zlecamy usługę bezpośrednio tłumaczowi przysięgłemu. Dzieje się tak, ponieważ liczba 1125 została narzucona przez ministerstwo sprawiedliwości w ustawie o wynagrodzeniu za czynności tłumacza przysięgłego.

Jeśli interesuje nas przekład zwykły, a do takich przekładów należą tłumaczenia stron internetowych, korespondencji handlowych, prac magisterskich lub też inne dokumenty, których nie musimy przedstawiać organizacjom państwowym, wtedy stroną przeliczeniową może być dowolna ilość znaków. Najczęściej stosowaną liczbą przez biura tłumaczeń jest 1800 znaków ze spacjami. Zdarzają się też biura, które stosują rozliczenie co 1600 lub 1500 znaków. Łatwo domyślić się, że w przypadku tego rodzaju tłumaczeń panuje pełna dowolność, ponieważ tłumaczenia zwykłe, czyli nieprzysięgłe nie są regulowane żadną ustawą.

Niezależnie od tego, czy wykonujemy tłumaczenia zwykłe czy przysięgłe przed oddaniem dokumentu do biura tłumaczeń najlepiej poprosić o jego wcześniejszą wycenę, by nie rozczarować się przy odbiorze tłumaczenia.

 

o autorze

Pracownik biura tłumaczeń MIW


Artykuł pochodzi z serwisu:
Albercik.pl – darmowe artykuły do przedruku na strony www

O specyfice tłumaczenia sądowego słów kilka

W 2010 roku wśród Sądów Rejonowych i Okręgowych w Polsce przeprowadzono ankietę, w której poproszono o wskazanie języków tłumaczenia sądowego dla których powołano tłumaczy przysięgłych. Po przeanalizowaniu wszystkich ankiet okazało się, że we wszystkich prowadzonych postępowaniach odnotowano aż 34 języki (oba rodzaje sądów wymieniły 23 wspólne języki), które musiały być tłumaczone podczas posiedzeń sądowych.

Wśród języków tłumaczenia sądowego znalazły się najpopularniejsze języki – niemiecki, angielski, francuski, włoski i rosyjski, a także migowy i ukraiński. Oprócz tego sądy podawały m.in. rumuński, czeski, litewski. Ciekawie rozkłada się to geograficznie, np. tłumacze języka litewskiego najczęściej powoływani są na Suwalszczyźnie (w 2010 r. 1/3 wszystkich tłumaczy litewskiego skoncentrowana była właśnie na podlasiu).

Podczas tłumaczenia sądowego tłumacz pracuje w szczególnym stresie – od tego, jak wykona swoją pracę, może zależeć wyrok. Dlatego musi być szybki i dokładny – nie pozwalać sobie na zbyt daleko idące interpretacje, a także uważać na wszelkiego rodzaju małe słówka, które dodane lub ominięte, mogą wypaczyć sens wypowiedzi. Wystarczy prześledzić doniesienia z rozprawy Oscara Pistoriusa i pozostawiające wiele do życzenia pod względem jakości tłumaczenia ustne z afrikaans na angielski. Tłumaczka m.in. opuszczała część słów, przeinaczała i wypaczała treść tłumaczonych zdań, aż w końcu została wyłączona za nienależyte wykonywanie swoich obowiązków.

Tłumacz sądowy musi również być dyskretny i nie omawiać z nikim szczegółów sprawy, w której bierze udział, jeżeli jest to sprawa o charakterze poufnym.

Często można też spotkać się z opinią, iż podczas wykonywania tłumaczenia, tłumacz sądowy powinien również wyjaśniać różnice kulturowe. Kilka lat temu w USA przeprowadzano badanie wśród sędziów i prokuratorów, zadając im pytanie czy tłumacz sądowy powinien również być tłumaczem kultury. Zdecydowana większość sędziów była przeciw, również prokuratorzy nie odpowiedzieli twierdząco na pytanie zadanie w ankiecie, chociaż ok. 40% nie potrafiła jednoznacznie się określić. 

o autorze

Karolina Kaszuba


Artykuł pochodzi z serwisu:
Albercik.pl – darmowe artykuły do przedruku na strony www